PROSZĘ PRZECZYTAJ NOTKĘ, KTÓRA PEWNIE I TAK ZANUDZI CIĘ NA ŚMIERĆ, ALE MOŻE BĘDZIESZ ZNAĆ ODPOWIEDŹ NA MOJE PYTANIE :)
Rano obudziłam się około 10.Nikogo nie było w łóżku.
Nadal nie dociera to do mnie. Mam chłopaka. Harry jest moim chłopakiem. Harry jest z Lost. Właśnie. Gdyby nie to, że jest z gangu z którym rywalizujemy to nie było by problemu. Nic nigdy nie może być idealnie, prawda? Nic nie może być tak jak bym chciała.
Moja komórka zaczęła wibrować, a na ekranie widniała nazwa 'Mama'.
- Halo? -odebrałam.
- Letty, gdzie jesteś? Jestem w domu razem z Arią, a Ciebie nie ma. Coś się stało?
- Nie nic, nocowałam u Doma. Za niedługa będę w domu.
- No dobrze. Czekamy. Pa, pa. - rozłączyła się.
Aria przyjechała? Boże, jak dawno się z nią nie widziałam. Ostatni raz był chyba przed naszą ucieczką. Taaa... 3 lata temu.
Do pokoju wszedł Harry.
- Cześć. - uśmiechnął się.
- Hej. - odpowiedziałam tym samym.
- Trzymaj, zrobiłem Ci śniadanie. - podał mi tackę na której był talerz z omletem i szklanka z sokiem pomarańczowym.
- Dziękuje. - uśmiechnęłam się i zaczęłam jeść.
Siedział cały czas przy mnie jakby bał się, że mu gdzie ucieknę. Odejdę na zawsze.
- Muszę zaraz wracać do domu. - oznajmiłam po skończonym posiłku.
- Dobrze, twoje ciuchy są tam na krześle. - wskazał na mebel. - Daj, zaniosę do kuchni, a ty się przebierz.
Oddałam mu tackę i gdy wyszedł z pokoju przebrałam się.
Wyszłam z jego sypialni i ruszyłam w kierunku kuchni.
- Już jadę, zobaczymy się później, ok? - przytuliłam go od tyłu.
- Jasne. - obrócił się tak, że staliśmy twarzą, w twarz.
- Pa. - ucałowałam go w usta.
***
Fajnie jest wracać do domu i wiedzieć, że ktoś na Ciebie czeka. Albo, że nie musisz się bać, że coś stanie się twojej rodzinie. Ale najpierw, muszę podjechać do pracy, a dopiero potem do domu.
Zaparkowałam na parkingu dla pracowników i wiecie co zobaczyłam? RÓŻOWEGO NISSANA. CO ONA TU ZNOWU, KURWA ROBI?!
Wyszłam z samochodu jak oparzona. On chyba nie ma zamiaru jej tuta zatrudnić, no nie?! Nie ma zielonego pojęcia o mechanice, a po za tym jej rodzice są taaacy bogaci, więc po chuja ona tutaj?!
Weszłam do warsztatu i od razu Jake odezwał się do mnie:
- Tylko ich tam nie pozabijaj!
Słyszałam ich stłumione śmiechy.
Nie pozabijam ich. Na razie. Jestem psychiczna? Ja? Nieeee, wcaleee.
Pchnęłam drewnianą powłokę i weszłam do biura Prix'a.
Co zobaczyłam? JĄ na kolanach mojego szefa!
- Nie będę wnikać co tam robicie, ale potrzebuje urlop do końca tygodnia. - prychnęłam.
- Do końca tygodnia? Myślałem, że popracujesz z Amelią. - uśmiechnął się złowieszczo.
- Spierdalaj. - splunęłam.
- Och... Co taka zła jesteś? Styles nie chciał Cię przelecieć? - drwił ze mnie.
- Przeginasz Prix! - warknęłam.
- Amelia zostaw nas samych. - dodałam.
- Chyba śnisz. - odpowiedziała.
Nie mam zamiaru z nią gadać. Po prostu podeszłam i pociągnęłam ją za kłaki i wyciągnęłam z biura. Ale nie zaprzestałam na tym. Potrzebuję się wyładować, więc ciągnęłam ją przez warsztat.
Widziałam zdziwione miny chłopaków.
- Letty! - obróciłam się i w drzwiach zobaczyłam Harry'ego.
O nie. Nie odpuszczę jej! Albo?
Puściłam ją, na co upadłą na podłogę. Kopnęłam ją i podeszłam do Stylesa.
- Co znowu Ci zrobiła? - zachichotał.
Przypomniało mi się, gdy nie świadomie ją uratował w dzień którym się poznaliśmy.
- Nawet się nie pytaj... - pokręciłam głową.
Uśmiechnął się tylko lekko.
- Letty! Jesteś zwol... Dzień dobry panie Styles. - wybiegł z pokoju Adam.
- Jestem zwolniona? Zajebiście! Weź wypierdalaj! Chodź Harry. - pociągnęłam Harry'ego za łokieć.
Jestem mu wdzięczna, że nie stawiał się tylko poszedł za mną. Znaleźliśmy się przy moim samochodzie.
- O co chodzi? - spytał się.
- Amelia. - warknęłam.
Nadal się nie uspokoiłam. Nie potrafię z minuty na minutę zmienić swojego nastroju. Nie jestem taka.
***
- Jestem! - krzyknęłam wchodząc do domu.
- Letty! - rzuciła mi się na szyję Aria.
Jak dawno nie widziałam jej! Pamiętam, gdy byłam jeszcze w L.A. codziennie spotykałyśmy się. W wakacje jeździłyśmy razem na plażę wyrywać chłopaków. To były czasy...
A teraz? Zabójstwa, gangi... Wtedy były tylko wyścigi, więc jakoś można było wytrzymać....
- Chodźmy dalej. - zaśmiałam się
Usiadłyśmy na kanapie i zaczęłyśmy gadać.
- Gdzie jest moja Mama tak w ogóle jest?
- Poszła do sklepu.
- Spoko. Może porobimy coś razem? - zaproponowałam.
- Zwiedziłabym Londyn... Wiesz, muszę wiedzieć co i jak, jak mam tutaj mieszkać.
- Co?! - ona ma tu mieszkać?
- No tak. - uśmiechnęła się
Przytuliłam ją do siebie. Jestem pewna, że polubi to miasto.
- Mam pomysł... Masz prawko, prawda?
- Mam, ale amerykańskie.
- Ale nie masz samochodu?
- No nie.
- To skołujemy Ci jakieś.
***
Znowu dylemat w co się ubrać... Jednak padło na prosty, ale ładny zestaw.
Ubrałam się i pomalowałam, po czym zeszłam na dół. Stałam i czekałam na Arię. Po 5 minatch zeszła na dół ubrana w ten zestaw.
- Gotowa? - zapytałam.
W odpowiedzi pokiwała głową.
- No to jedziemy. - chwyciłam kluczyki od Plymoutha i wyszłyśmy.
Podczas jazdy dostałam SMS-a od Harry'ego:
Co ty na to, żeby pojechać na wyścigi? x :)
Chyba Aria, nie będzie miała przeciwko, aby Hazz o nas przyłączył no nie?
Ciekawa propozycja... Właśnie na nie jadę z kuzynką, więc jak chcesz to możesz do nas dołączyć. Będę tam gdzie zawsze. x
Szybko dostałam odpowiedź :
Spójrz w lusterko. :)
Zrobiłam o co prosił i... Jak on się znalazł za nami?! Pokręciłam głową uśmiechając się i przyśpieszyłam.
- Co jest? - zapytała Aria.
- Widzisz to szare Audi za nami? - uśmiech nie schodził mi z twarzy.
- Noo...
- Tam jest Harry, mój chłopak.
- Ty masz chłopaka? Nie wierzę! - zaśmiała się.
- Ja też. - zatrzymałam się na światłach.
Obok podjechał Harry i otworzył szybę po stronie pasażera. To samo zrobiłam ze swoją szybą.
- Gdzie Panie jadą? - spytał z uśmiecham na twarzy.
- Gdzie jedziemy Panie Styles? Jedziemy po samochód dla o to tej Panny. - wskazałam na kuzynkę.
- Czy mógł bym się przyłączyć?
- Oczywiście tylko nas dogoń! - ruszyłam z piskiem opon.
W lusterkach widziałam, że ruszył tuż po nas, ale to ja byłam na przedzie.
Skręciłam w prawo, w ślepą uliczkę. Wpadłam do niej na ręcznym i zatrzymałam się. Wsiadla z samochodu i podeszłam do Harry'ego.
- Coś słabo Ci idzie. - przytuliłam go.
- Dałem Ci wygrać. - uśmiechnął się.
- Taa na pewno. - oderwałam się od niego.
Aria siedziała cały czas w samochodzie. Wstydziła się czy co?
- Poczekaj. - szepnęłam do niego.
Podeszłam od strony pasażera i zapukałam w zamknięte okno. Otworzyła je.
- Co jest? - zapytałam.
Odblokowała telefon i pokazały i SMS-a.
- Co jest? - zapytała Aria.
- Widzisz to szare Audi za nami? - uśmiech nie schodził mi z twarzy.
- Noo...
- Tam jest Harry, mój chłopak.
- Ty masz chłopaka? Nie wierzę! - zaśmiała się.
- Ja też. - zatrzymałam się na światłach.
Obok podjechał Harry i otworzył szybę po stronie pasażera. To samo zrobiłam ze swoją szybą.
- Gdzie Panie jadą? - spytał z uśmiecham na twarzy.
- Gdzie jedziemy Panie Styles? Jedziemy po samochód dla o to tej Panny. - wskazałam na kuzynkę.
- Czy mógł bym się przyłączyć?
- Oczywiście tylko nas dogoń! - ruszyłam z piskiem opon.
W lusterkach widziałam, że ruszył tuż po nas, ale to ja byłam na przedzie.
Skręciłam w prawo, w ślepą uliczkę. Wpadłam do niej na ręcznym i zatrzymałam się. Wsiadla z samochodu i podeszłam do Harry'ego.
- Coś słabo Ci idzie. - przytuliłam go.
- Dałem Ci wygrać. - uśmiechnął się.
- Taa na pewno. - oderwałam się od niego.
Aria siedziała cały czas w samochodzie. Wstydziła się czy co?
- Poczekaj. - szepnęłam do niego.
Podeszłam od strony pasażera i zapukałam w zamknięte okno. Otworzyła je.
- Co jest? - zapytałam.
Odblokowała telefon i pokazały i SMS-a.
Od: Mark
Widzę, że teraz jesteś w Londynie, co? I to z Letty? Powiem Ci jedną rzecz: Z chęcią zabije Ciebie i ją więc... Do zobaczenia ;)
- Kurwa..- szepnęłam.
_______________________
Czas na najnudniejszą notkę... Umie ktoś z Was robić szablony na bloga? Jeżeli tak, to byłabym bardzo wdzięczna za szablon <3 A może znacie osobę która by mogła mi to zrobić? Podalibyście mi do niej kontakt?
To byłą pierwsza sprawa, a druga dotyczy komentarzy... 9 KOMENTARZY POD OSTATNIM ROZDZIAŁEM! WOOOOW! JESTEŚCIE KOCHANI <3
Mam nadzieję, że rozdział nie należy do najgorszych xd
Mam też nowe opowiadanie: KLIK i serdeznie zapraszam <3
Ten fanfiction jest rónież o Harrym. Jest troszkę podobny do tego, ponieważ tam też występują wyścigi ;)
KOMENTARZ = SZACUNEK DlA AUTORKI <3


Czekam na nexta ^^
OdpowiedzUsuńmhmhmhmhmm ja chce więceeeej ❤
OdpowiedzUsuńnastępny <3333333
OdpowiedzUsuńPisz szybko kolejnyyy ^^
OdpowiedzUsuńKpcham, kocham, kocham, kocham <333 czekam na kolejne rozdziały
OdpowiedzUsuń